Pocałował
mnie. On. Co czułam? Nieskończoność? Miłość?
Nie. Obłęd, ale to mi wystarczało. Wystarczało żeby się pogrążyć w tym całkowicie i bez pamięci. Wystarczyło, żeby zapomnieć o moim dobrym świecie, żeby zatracić się w wrogości, złości, kłamstwie.
Najgorsze, a nawet najlepsze, było to że mi się podobało.
Podobało mi się bycie kimś innym. Zamienić rolę. Po wojnie, nie czułam nic prócz smutku. Pokonanie Voldemorta stało się moją jedyną aspiracją. Gdy to już się dokonało poczułam pustkę, poczułam śmierć: Freda, Syriusza, Lupina, Tonks, Moody’iego, Dumbledor’a. Poczułam śmierć wszystkich, którzy byli dla mnie dobrzy. Czułam się winna. To ja miałam ich ochraniać, a skończyło się na tym, że to oni chronili mnie. Wolałabym zginąć w bitwie, honorowo. Teraz świat się cieszy, wybraniec wygrał, a ja? Ja zostałam „bohaterem”. Nie tego chciałam. Chciałam poczucia bezpieczeństwa, chciałam poczuć że jestem potrzebna. Jednak wszyscy dali mi do zrozumienia, że moja rola się skończyła, że jestem niepotrzebna. Myślałam o zostaniu uzdrowicielem, ale w Mungu po wojnie już nie jest tak jak kiedyś. Voldemort dobrze postąpił wysadzając jedyny magiczny szpital. Dzięki temu bardzo przybliżył się ku wygranej, pozbawiając nas środków leczniczych i świetnie wyszkolonych uzdrowicieli. Jednak nie przewidział jednego. Pozbawiając nas ciężaru, w postaci chorych, dodał nam skrzydeł. Większość z nas miała w Mungu kogoś bliskiego, zwłaszcza Neville, obojga rodziców. Harry, gdy tylko się o tym dowiedział postanowił pomścić rodziców Nevilla. Wiedział on bowiem, że równie dobrze na jego miejscu mógł być właśnie on. Każdy chciał się zemścić, za osoby, które już nie mogły tego zrobić. Wszyscy mówią, że teraz uzdrowiciele są potrzebni, jak nigdy. Twierdzicie, że właśnie o to mi chodziło? Więc nie. Nie chcę być szkolona, jak najszybciej, żeby umieć uleczyć chociaż wstrząśnienie mózgu, nie chcę pracować dzień i noc. Nie chcę zostać tam przyjęta tylko dlatego, że histerycznie potrzebują ludzi. Nie chcę.
Nie. Obłęd, ale to mi wystarczało. Wystarczało żeby się pogrążyć w tym całkowicie i bez pamięci. Wystarczyło, żeby zapomnieć o moim dobrym świecie, żeby zatracić się w wrogości, złości, kłamstwie.
Najgorsze, a nawet najlepsze, było to że mi się podobało.
Podobało mi się bycie kimś innym. Zamienić rolę. Po wojnie, nie czułam nic prócz smutku. Pokonanie Voldemorta stało się moją jedyną aspiracją. Gdy to już się dokonało poczułam pustkę, poczułam śmierć: Freda, Syriusza, Lupina, Tonks, Moody’iego, Dumbledor’a. Poczułam śmierć wszystkich, którzy byli dla mnie dobrzy. Czułam się winna. To ja miałam ich ochraniać, a skończyło się na tym, że to oni chronili mnie. Wolałabym zginąć w bitwie, honorowo. Teraz świat się cieszy, wybraniec wygrał, a ja? Ja zostałam „bohaterem”. Nie tego chciałam. Chciałam poczucia bezpieczeństwa, chciałam poczuć że jestem potrzebna. Jednak wszyscy dali mi do zrozumienia, że moja rola się skończyła, że jestem niepotrzebna. Myślałam o zostaniu uzdrowicielem, ale w Mungu po wojnie już nie jest tak jak kiedyś. Voldemort dobrze postąpił wysadzając jedyny magiczny szpital. Dzięki temu bardzo przybliżył się ku wygranej, pozbawiając nas środków leczniczych i świetnie wyszkolonych uzdrowicieli. Jednak nie przewidział jednego. Pozbawiając nas ciężaru, w postaci chorych, dodał nam skrzydeł. Większość z nas miała w Mungu kogoś bliskiego, zwłaszcza Neville, obojga rodziców. Harry, gdy tylko się o tym dowiedział postanowił pomścić rodziców Nevilla. Wiedział on bowiem, że równie dobrze na jego miejscu mógł być właśnie on. Każdy chciał się zemścić, za osoby, które już nie mogły tego zrobić. Wszyscy mówią, że teraz uzdrowiciele są potrzebni, jak nigdy. Twierdzicie, że właśnie o to mi chodziło? Więc nie. Nie chcę być szkolona, jak najszybciej, żeby umieć uleczyć chociaż wstrząśnienie mózgu, nie chcę pracować dzień i noc. Nie chcę zostać tam przyjęta tylko dlatego, że histerycznie potrzebują ludzi. Nie chcę.
Trafiłam tu z grupy i... Można powiedzieć, że twój blog mnie zaintrygował C: Masz ciekawy styl, oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńDziękuje ;D
Usuńprolog jest super, intrygujący, zaciekawił, ale proszę zmień czcionkę, bo tego się nie da czytać... generalnie to polecam jakąś szabloniarnię, która zajęłaby się wyglądem twojego bloga :)
OdpowiedzUsuńJest to już, tak jakby, drugi komentarz o czcionkę, więc przychylę się do waszej prośby ;) Mam nadzieję, że będziesz dalej czytać i komentować moje poczynania :D
Usuńchętnie ;)
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za spam! :(
OdpowiedzUsuńZapraszamy do Katalogu Granger, zbierającego opowiadania, w których jednym z głównych bohaterów jest Hermiona Granger, u boku innych osób. Poza opowiadaniami z Granger w roli głównej, znajdziecie tu również wiele ciekawych konkursów, dyskusji i pomysłów, które mamy nadzieję wdrożyć najszybciej jak to tylko możliwe. Stwórzmy razem prawdziwe stowarzyszenie, rozwijajmy swoje pasje i poznawajmy nowych ludzi!
katalog-granger.blogspot.com/
Nie szkodzi, ale miło by było, gdybyście chociaż przeczytali.
UsuńBardzo ciekawy prolog. Ujęłaś w nim bardzo dużo emocji i pokazałaś negatywną stronę końca wojny. Konflikt zawsze wyznacza jakiś cel, mobilizuje. A gdy zagrożenie mija, zostaje pustka, konieczność odbudowy i powrotu do normalnego życia...
OdpowiedzUsuńCo do technicznej strony tekstu, mam wrażenie, że ten prolog pisałaś na szybko, pod wpływem weny lub silnych emocji. Zgubiłaś sporo przecinków, a do tego pojawia się masa powtórzeń... Dodatkowo (ale to nie jestem pewna i sama mam z tym zawsze spore problemy) wydaje mi się, że nieprawidłowo odmieniłaś część nazwisk. Ale mimo tych błędów, bardzo zachęciłaś mnie do tej historii :)
Zapraszam także do mnie na nowy rozdział :)
http://nocturne.blog.pl/
Z emocjami zgadlas, a co do powtórzeń... To moja zdecydowana piętą achillesowa. Nazwiska: jak tylko będę mogła przejrzeć i natychmiast poprawię ;) Jestem bardzo wdzięczna za komentarz zwłaszcza tak krytyczny :D
UsuńW moim wykonaniu to jeszcze nie był krytyczny komentarz :D.
UsuńNie znalazłam żadnej specjalnej zakładki/podstrony, więc pozwól, że informację zostawię tutaj: U mnie nowy rozdział :)
http://nocturne.blog.pl/
To jeszcze trochę Ci poSPAMuję ;).
UsuńGratuluję nominacji do LBA! Szczegóły tutaj: http://nocturne.blog.pl/lba/
Jutro dodam zakładkę spam ;) i do tego mam rozumieć, że zostałam nominowana? Jeśli tak bardzo bardzo dziękuje. :D
Usuńprolog ciekawy, intrygujący:)
OdpowiedzUsuńLayls
dramione-teatr-uczuc.blogsot.com
Dzięki :D
Usuń